Jak powszechnie wiadomo Boże Narodzenie to czas w którym spotykamy się nie tylko z rodziną, ale także z przyjaciółmi. Często jest to jedyny termin, który jest odpowiedni dla każdego, podczas całego roku większość osób pracuje na zmiany, w soboty i niedziele i nie ma czasu ani przede wszystkim siły na spotkania ze znajomymi. Zgodnie z tradycją w Wigilię i okres świąteczny mamy przestrzegać postu dotyczącego nie spożywania mięsa i przetworów, ale także Kościół prosi o abstynencję w tym czasie. Jest to zrozumiałe dlatego, że aby szczerze i głęboko przyjąć nowonarodzonego Jezusa należy mieć trzeźwy umysł. Jednak czy obecnie każdy katolik stosuje ten „zakaz”? Coraz częściej na Pasterkach można czuć nieprzyjemny zapach sfermentowanego alkoholu. Przysłowiowa lampka czerwonego wina na lepsze trawienie przeradza się w litry używki. Ludzie spotykają się żeby wypić i przy tym dobrze się bawić, zatracają główną idee tego dnia. Uważają Boże Narodzenie za kolejną okazję do alkoholizowania się, tym samym nie przekazują swoim dzieciom tradycji, która została nam dana przez naszych przodków. Kościół, a co za tym idzie księża nie popierają tego typu zachowań. Należy pamiętać, że co za dużo to nie zdrowo.
Oct
29